Re:_czy_takie_coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: "Gusiek"

Użytkownik "Hanka Skwarczyńska" napisał w wiadomości news:e94pvr$38f$1@atlantis.news.tpi.pl... > [warning: crosspost] > > [1]Oczywiście odrobaczałam go. Znaczy, podałam pratel. Niestety "koń > dmuchnął pierwszy", a to, czego nie zdążył wypluć, też miejsca w kocie nie > zagrzało :-/ Poradźcie, co kupić, żeby było skuteczne i nie aż tak > obrzydliwe? Raczej piguła, bo na wszelkie pasty z cyklu "ślicznie pachnie, > kotki uwielbiają" Tunio reaguje syndromem Kota Podstępnie Otrutego... Nie wiem, czy takie cudo może z kota wyjść, ale koleżanka ostatnio dostała odrobaczacz do smarowania kota w jakichś kropelkach (Bayera), spytaj weta albo ja dopytam ;) Pozdrawiam, Agata

Re:_czy_takie_coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: "Sowa"

Użytkownik "Hanka Skwarczyńska" napisał w wiadomości news:e94pvr$38f$1@atlantis.news.tpi.pl... > Kojarzycie kociego pasożyta odpowiadającego opisowi? Na szczęście nie, bo jak patrzę na tablice ilustrujące owych "lokatorów", którymi to tablicami nasz wet wytapetował sobie poczekalnię, to zamykam oczy na wszelki wypadek. Ale z kotów zarobaczonych robale owszem, wyłażą jak się juz nie mieszczą. > [1]Oczywiście odrobaczałam go. Wszystkie. wszystkie musisz odrobaczyć i zrobić to serią (raz to za mało) i wszystkim na raz. Żeby się nie zarażały. Tunio może ma największe predyspozycje i może w ich wyniku ma lokatorów najwięcej temu taki chudy i z niego wyłażą, ale jak masz zarobaczonego jednego, to reszta tez ma na 100% >Poradźcie, co kupić, żeby było skuteczne i nie aż tak obrzydliwe? Zaprosić weta z zastrzykami odrobaczającymi. Albo z pigułami. Nie wiem jak to tam z tymi kroplami teraz jest, ale ja bym w takiej sytuacji zarządziła odrobaczanie środkami o najszerszym spektrum , z tasiemcami wyłącznie. A chyba nie ma takiego środka w paście ani kropelkach. Ale mogę być zacofana pod tym względem, bo koty do odrobaczania nosze do weta a całe moje uczestnictwo w tej rzezi niewiniątek, ogranicza się do przytargania kotów w przenosce, wydłubania ich z niej i wsadzenia na wetową leżankę i uiszczenia rachunku juz po. :))) Raczej piguła, bo na wszelkie pasty z cyklu "ślicznie pachnie, > kotki uwielbiają" Tunio reaguje syndromem Kota Podstępnie Otrutego... Bez urazy, ale jak sobie próbuję wyobrazić jak sama ew z TZtem starasz się odrobaczyć całe to stado, to nie wiem dokładnie czemu, ale śmieję się, że prawie czkawki dostaję.:P -- Edyta Czyż >>Sowa<< "NIE BÓJ SIĘ CZARNEGO KOTA" http://www.bogmar.com.pl/koty/zur_1.jpg http://www.bogmar.com.pl/koty/olo_3.jpg

Re:_czy_takie_coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: "twil twi"

> Przedmiotowy robal mał jakieś 3cm długości, > 3mm średnicy, cynamonowy kolor z wyraźnie widocznymi pierścieniami, takie >ni > to nóżki, ni to szczecinki w ilości sporo, był błyszczący, bardziej okrągły > niż płaski i się wił. Cos mi sie nie zdaje zeby to wylazlo z kota,raczej przyszlo w odwiedziny. Zapodaj wspomniany wyzej stronghold,jest skuteczny a malo toksyczny,dziala trzy miesiace,wytruje tez ewentualne pchly i swierzbowce.Na tasiemce nie dziala ale jakby byl tasiemiec to trudno go nie zauwazyc.Kot Ci moze (nie musi)przejsciowo wylysiec w miejscu podania preparatu,ale nawet gdyby to szybko mu siersciuch odrosnie. twil -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Re: czy_takie_coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: siwa

Hanka Skwarczyńska napisał(a): > Przedmiotowy robal mał jakieś 3cm długości, > 3mm średnicy, cynamonowy kolor z wyraźnie widocznymi pierścieniami, takie ni > to nóżki, ni to szczecinki w ilości sporo, był błyszczący, bardziej okrągły > niż płaski i się wił. Co się dziwisz, że się wił, jak to pewnie wij był, krocionóg może? Stawonóg taki, zewnętrzny całkowicie, gromada wije, podgromada paraczniki albo dwuparce. One mają cewkę Malphigiego! Na zielonej trawce, pasły się pratchawce jeden mówi do drugiego: nie mam cewki Malphigiego. -- s i w a nostalgicznie

Re:_czy_takie_coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: Hanka_Skwarczyńska

Użytkownik "Sowa" napisał w wiadomości news:e94tlg$p03$1@inews.gazeta.pl... > [...] Ale z kotów zarobaczonych robale owszem, wyłażą jak się > juz nie mieszczą. Uch, otrzepało mnie. > [....] Wszystkie. wszystkie musisz odrobaczyć i zrobić to serią > (raz to za mało) i wszystkim na raz. Żeby się nie zarażały. Nieno, wiem. Tunio po prostu poszedł na pierwszy ogień, a ponieważ w kocie zostało jakieś 0,0001 wymaganej dawki, odłożyłam akcję na później z paragrafu "wszystkim na raz". > [...] ja bym w takiej sytuacji zarządziła odrobaczanie > środkami o najszerszym spektrum , z tasiemcami wyłącznie. Właśnie czegoś takiego szukam - dlatego nie kupiłam kropli. Jak tłuc, to wszystko równo. Jak były małe, to żarły pyrantelum, i nawet bez protestów - ale na dorosłego kota to pewnie za słabe. > [...]jak sobie próbuję wyobrazić jak sama ew z TZtem starasz się > odrobaczyć całe to stado, to nie wiem dokładnie czemu, ale śmieję > się, że prawie czkawki dostaję.:P Czemu? 8-) Parę razy nam się już udało, bez strat w ludziach nawet. Problem w tym, że po kuracji antypęcherzowej Tunieczek się wysprycił i podanie piguły w jedzeniu jest niewykonalne, musiałam strzykawką, a pratel to świństwo przepotworne. Naturalnie jak będzie trzeba, to i pratel w niego wsadzę, nie takie rzeczy itd., ale wolałabym bez przemocy... Pozdrawiam -- Hanka Skwarczyńska i kotek Behemotek KOTY. KOTY SĄ MIŁE.

Re:_czy_takie_coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: "Roman Jedrzejewski"

> Właśnie czegoś takiego szukam - dlatego nie kupiłam kropli. Jak tłuc, to > wszystko równo. Nie mam przekonania do tych antytasiemcomedykamentow bez wyraznego wskazania.Toksyczne jak cholera,a skutecznosc lagodnie mowiac dyskusyjna. Koci mi sie pochorowaly,rzygaly do odwodnienia,tasiemce mialy sie natomiast doskonale. twil -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Re: czy takie coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: Krystyna Chiger

Hanka Skwarczyńska wrote: (...) > pratel to świństwo przepotworne. Naturalnie jak będzie trzeba, to i > pratel w niego wsadzę, nie takie rzeczy itd., ale wolałabym bez przemocy... Outdoory odrobaczam Pyrantellum, które chyba nie zmienia smaku potrawy, bo kociska pchają mi się po dokładkę :) -- Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem, http://krycha.kofeina.net choć nie będzie to pewnie myśl złota: Najpiękniejszą muzyką przed snem jest mruczenie szczęśliwego kota. (F.Klimek)

Re:_czy_takie_coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: Hanka_Skwarczyńska

Użytkownik "siwa" napisał w wiadomości news:1whh75sy4dxo9.dlg@franolan.net... > [...]zewnętrzny całkowicie[...] To chciałam usłyszeć :) Pytanie o skuteczne a nieobrzydliwe odrobaczydło pozostaje w mocy :) > Na zielonej trawce, > pasły się pratchawce > jeden mówi do drugiego: > nie mam cewki Malphigiego. > > -- > s i w a > nostalgicznie Nostalgicznie to mnie teraz dręczy metrum i pojedyncze urywki tekstów o grupach abelowych i butelce Kleina. Jak mi koledzy z wydziału litosiernie nie podpowiedzą chociaż kawałka paszy dla gugla, to masz mnie na sumieniu. Pozdrawiam H. (z trzynastozgłoskowcem łomoczącycm pod czaszką. Ze średniówką po siódmej sylabie.) -- Hanka Skwarczyńska i kotek Behemotek KOTY. KOTY SĄ MIŁE.

Re: czy takie coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: Theli

Hanka Skwarczyńska napisał(a): > Nostalgicznie to mnie teraz dręczy metrum i pojedyncze urywki tekstów o > grupach abelowych i butelce Kleina. Jak mi koledzy z wydziału > litosiernie nie podpowiedzą chociaż kawałka paszy dla gugla, to masz > mnie na sumieniu. > To http://tiny.pl/tntd ? ;) th

Re:_czy_takie_coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: Hanka_Skwarczyńska

Użytkownik "Theli" napisał w wiadomości news:e95b43$tuh$1@opal.icpnet.pl... > [...] To > http://tiny.pl/tntd ? ;) Czy publiczne wyznanie dozgonnej miłości jest dopuszczalne w takiej sytuacji? :D Dzięki piękne :) H. -- Hanka Skwarczyńska i kotek Behemotek KOTY. KOTY SĄ MIŁE.

Re: czy takie coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: Theli

Hanka Skwarczyńska napisał(a): >> [...] To >> http://tiny.pl/tntd ? ;) > > Czy publiczne wyznanie dozgonnej miłości jest dopuszczalne w takiej > sytuacji? :D > W obecnej politycznej raczej nie ;P chyba, ze na jakiejs paradzie :) th

Re:_czy_takie_coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: "Sowa"

Użytkownik "skrzacik" napisał w wiadomości news:e9583t$kq$1@nemesis.news.tpi.pl... > [.....} >>> [...]jak sobie próbuję wyobrazić jak sama ew z TZtem starasz się >>> odrobaczyć całe to stado, to nie wiem dokładnie czemu, ale śmieję >>> się, że prawie czkawki dostaję.:P >> >> Czemu? 8-) Parę razy nam się już udało, bez strat w ludziach nawet. Pfff , znaczy się tylko ja jestem taką niezdarą? >> Problem w tym, że po kuracji antypęcherzowej Tunieczek się wysprycił i >> podanie piguły w jedzeniu jest niewykonalne, musiałam strzykawką, a >> pratel to świństwo przepotworne. Naturalnie jak będzie trzeba, to i >> pratel w niego wsadzę, nie takie rzeczy itd., ale wolałabym bez >> przemocy... > ja tez nie rozumiem, u mojej siostry juz 11 kotow w roznym wieku i plci. > jak trzeba cale twarzystwo obdarzyc pigulkami na robale to jeszcze > dochodza 3 psy i absolutnie nie ma mozliwosci przemycenia tego w jedzeniu. > akcja jest przeprowadzana w ten sposob, ze na poczatek ida te koty ktore > wykazuja tendencje do calkowitego znikniecia w momencie kiedy podejma > podejrzenie ze teraz bedzie pigulowanie. corka siostry trzyma zwierzaka, > siostra aplikuje tabletke do gardla, a w tym czasie syn siostry z jego > kolega lapia pozostale sukcesywnie dostarczajac futra oprawczyniom. Bo ja myślałam że koty sa bardziej znormalizowane. Moje nie znikają, moje przy próbie zadania tabletki/pasty/uczesania przekształcają się w tygrysy ludojady z opcją "zdemoluj pańci w odwecie łazienkę". A tabletkę i tak zwymiotują potem. Nawet taką, której zaaplikować się nie udało. Za to mogę im obcinać pazury, jedynie tupnąwszy na nie nogą. :) A siostrze naprawdę gratuluję i zazdroszczę. i 11 kociów i odwagi mania takiej menażerii. :-) Mrumrumru... 11 kociów. To dopiero dobrobyt. (Ja bym chyba poszła zaocznie na weterynarię do kompletu, bo tez sobie nie wyobrażam wygibasów towarzyszących wożeniu tego stada do weta. :P) -- Edyta Czyż >>Sowa<< "NIE BÓJ SIĘ CZARNEGO KOTA" http://www.bogmar.com.pl/koty/zur_1.jpg http://www.bogmar.com.pl/koty/olo_3.jpg

Re: czy takie coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: Krystyna Chiger

Sowa wrote: (...) > > (Ja bym chyba poszła zaocznie na weterynarię do kompletu, bo tez sobie > nie wyobrażam wygibasów towarzyszących wożeniu tego stada do weta. :P) Ja nie wożę, chociaż mam ich sporo mniej. Wet jest łatwiej transportowalny i i tak taniej wychodzi wizyta domowa niż taksówka. Wet ze strachu nie posiusia się w samochodzie (chyba?) Czasem trzeba pojedynczego kota zawieźć, bo nie wszystkie przyrządy łatwo się wozi (prześwietlenia, usg). Ale nawet krew mają pobieraną w domu, ekg też było w domu. BTW, jeden Filip w podróży wystarczy za całe stado :( -- Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem, http://krycha.kofeina.net choć nie będzie to pewnie myśl złota: Najpiękniejszą muzyką przed snem jest mruczenie szczęśliwego kota. (F.Klimek)

Re:_czy_takie_coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: Hanka_Skwarczyńska

Użytkownik "siwa" napisał w wiadomości news:ymimc3zvawfy$.dlg@franolan.net... > [...] Łe? A ja tak wyczerpująco, pełnym zdanie?! > Żebyś mogła wygóglać i sprawdzić naocznie. No więc, z szacunku dla Twojej pracy oraz z powodu innych uczuć, których nie wolno publicznie wyznawać, wzięłam i wygóglałam[1] (mam nadzieję, że doceniasz poświęcenie, buech). Tak, raczej to. Nogi miało chyba krótsze, ale może to przez palenie papierosów w młodości... > [...] Jakoś wcale nie smieszne. Wszystko przez tę > matematyczkę w liceum. Nie ma to jak solidny upiór, pętający się po otoczeniu i podzwaniający łańcuchem Markowa. [1] Słusznie, to się powinno pisać przez "ó". Pozdrawiam -- Hanka Skwarczyńska i kotek Behemotek KOTY. KOTY SĄ MIŁE.

Re:_czy_takie_coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: Hanka_Skwarczyńska

Użytkownik "Karolina" napisał w wiadomości news:e969v3$lkm$1@atlantis.news.tpi.pl... > [...] Wg mnie jak miało nóżki to nijak z kota wyjść nie mogło, > ponieważ w kocie nóżki są niepotrzebne :)[...] :D Pozdrawiam -- Hanka Skwarczyńska i kotek Behemotek KOTY. KOTY SĄ MIŁE.

Re:_czy_takie_coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: Hanka_Skwarczyńska

Użytkownik "Sowa" napisał w wiadomości news:e95s92$4ur$1@inews.gazeta.pl... > [...]znaczy się tylko ja jestem taką niezdarą? Może po prostu masz bardziej zdeterminowane futra :) > [...] Moje nie znikają, moje przy próbie zadania tabletki >/pasty/uczesania przekształcają się w tygrysy ludojady > z opcją "zdemoluj pańci w odwecie łazienkę". Pasiasty znika. Konkretnie włazi przednią połową Pasiastego pod kanapę, podczas gdy tylna połowa Pasiastego stoi przed kanapą z zadartym ogonem. Następnie przednia połowa Pasiastego wykonuje zwrot, spod kanapy wyziera przedziwnie wykręcony łeb Pasiastego z wybałuszonymi gałami Pasiastego, których obie szare komórki Pasiastego używają do stwierdzenia, czy należy wciągnąć resztę Pasiastego pod kanapę. Zazwyczaj odpowiedź jest twierdząca, zupełnie niezależnie od okoliczności zewnętrznych. Tunieczek natomiast udaje się spokojnie na pięterko, włazi pod szafkę i mrrruczy. > [...]Mrumrumru... 11 kociów[...] I wszystkie naraz wrzeszczą JEEEEŚĆ! Pozdrawiam :) H. (też troszeczkę zazdroszczę) -- Hanka Skwarczyńska i kotek Behemotek KOTY. KOTY SĄ MIŁE.

Re:_5BOT5D_Re:_czy_takie_coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: Hanka_Skwarczyńska

Użytkownik "siwa" napisał w wiadomości news:pqfe8lpohxad$.dlg@franolan.net... > [...] w zasadzie o czym jest ta grupa? O maniu kota. Trzymasz się w nurcie :) Pozdrawiam -- Hanka Skwarczyńska i kotek Behemotek KOTY. KOTY SĄ MIŁE.

Re: czy takie coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: Krystyna Chiger

siwa wrote: (...) > > Zdecydowanie. Lansuję to razem z ajta, szanuarem i jellonkiem ;) ^^^^ Że co proszę? :O Krycha z zagotowanym rozumem -- Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem, http://krycha.kofeina.net choć nie będzie to pewnie myśl złota: Najpiękniejszą muzyką przed snem jest mruczenie szczęśliwego kota. (F.Klimek)

Re: czy takie coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: siwa

Krystyna Chiger napisał(a): > Że co proszę? :O Wygóglaj. Ajta jest teraz si, to samo co kiedys było trendi. -- ...... :: s i w a :: ....... .:: JID: siwa@jabber.org ::. http://www.miauczurny.prv.pl -#--#--#--#--#--#--#--#--#-

Re: czy takie coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: Krystyna Chiger

siwa wrote: > Krystyna Chiger napisał(a): > > >>Że co proszę? :O > > > Wygóglaj. http://ajta.hyperlink.cz/ takie mi sie wygóglało i jeszcze trochę pismem krzesełkowym. I jeszcze pyta, czy chodziło mi o auta :)) > Ajta jest teraz si, to samo co kiedys było trendi. > Acha, to ja już rozumiem dlaczego nie rozumiem. -- Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem, http://krycha.kofeina.net choć nie będzie to pewnie myśl złota: Najpiękniejszą muzyką przed snem jest mruczenie szczęśliwego kota. (F.Klimek)

Re:_czy_takie_coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: Hanka_Skwarczyńska

Użytkownik "siwa" napisał w wiadomości news:1ibulb4bgie7e$.dlg@franolan.net... > [...]od kolegi po sąsiedzku podręcznik zoologii pozyczyłam, > żeby posprawdzać te gromady ;) Masz u mnie dodatkową porcję gruszkowych :) > >> Tak, raczej to. Nogi miało chyba krótsze, ale >> może to przez palenie papierosów w młodości... > > Aluzju paniał ;) Aluzju do Twoich krótkich nóg? :D > [...]Nawet nie będę udawać, że rozumiem. Nader słusznie. Ale komplet, w którym biegał któryś z wykładowców (IIRC) UJ, w postaci szalika-wstęgi Moebiusa i czapki-butelki Kleina, chyba by Ci się spodobał :) Pozdrawiam H. (góglać, góglać, góglać... :) -- Hanka Skwarczyńska i kotek Behemotek KOTY. KOTY SĄ MIŁE.

Re:_czy_takie_coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: Hanka_Skwarczyńska

Użytkownik "skrzacik" napisał w wiadomości news:e98056$i1m$1@nemesis.news.tpi.pl... > [...] > o rany, zwizualizowalam to sobie i niemal sie udusilam ze smiechu! A ja to mam ze trzy razy dziennie. Bo Pasiasty to taki więcej tchórz. > [...] potwornie zdziwione oczy - szafka zmalal czy co? Ta :) A już rekordy biją poranne gonitwy - przez mieszkanie przemyka rozmazana smuga, po czym pędząca przodem Pyzuchna w pełnym biegu rzuca się pod kanapę, a ścigający ją o połowę większy Pasiasty... no, jak ma szczęście, to zdąży podskoczyć i kontynuuje bieg po oparciu. > [...]4 koty dostaja inne zarcie, maluchy dziecinne, a pongo > dla nerkowcow zas kasia dla watrabiarzy, pozostale jada na purinie itp. Czy do tego się używa takiej ogrodowej wielokątnej suszarki do bielizny, z możliwością przypalikowania każdego z kotów w innym kącie poza zasięgiem pozostałych? :) > > za to jak sie poswiecie laserkiem i stado zaczyna gonic po domu > to jest cyrk na kolkach :) O rany, zwizualizowałam to sobie i niemal się udusiłam ze śmiechu :D Pozdrawiam H. (i trzynaście porcji głasków i podrapków) -- Hanka Skwarczyńska i kotek Behemotek KOTY. KOTY SĄ MIŁE.

Re: czy takie coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: Krystyna Chiger

Hanka Skwarczyńska wrote: > > Czy do tego się używa takiej ogrodowej wielokątnej suszarki do bielizny, > z możliwością przypalikowania każdego z kotów w innym kącie poza > zasięgiem pozostałych? :) Ta suszarka z tłumem kotów to mi sie w nocy przyśni :)) Wiecie, że to wam leci i na weterynarię? -- Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem, http://krycha.kofeina.net choć nie będzie to pewnie myśl złota: Najpiękniejszą muzyką przed snem jest mruczenie szczęśliwego kota. (F.Klimek)

Re:_czy_takie_coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: Hanka_Skwarczyńska

Użytkownik "Krystyna Chiger" napisał w wiadomości news:44b79411$1@news.home.net.pl... > [...]Wiecie, że to wam leci i na weterynarię? Wurg. Przepraszam, o ja głupi czerwony kapturek, własnego crossposta zapominam wyrżnąć :( Pozdrawiam H. (pokajana) -- Hanka Skwarczyńska i kotek Behemotek KOTY. KOTY SĄ MIŁE.

Re: czy takie coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: George

Hanka Skwarczyńska napisał(a): ciach > robal mał jakieś 3cm długości, 3mm średnicy, cynamonowy kolor z wyraźnie > widocznymi pierścieniami, takie ni to nóżki, ni to szczecinki w ilości > sporo, był błyszczący, bardziej okrągły niż płaski i się wił. Z całą > pewnością nie była to włochata gąsienica. Kojarzycie kociego pasożyta > odpowiadającego opisowi? > ciach Sądząc z Twojego opisu, był to pospolity w naszym klimacie krocionóg brunatny ew. parecznik. Przywędrował oczywiście z zewnątrz a nie "z wnętrza kota". Zdjęcie i opis tego owada tutaj: http://www.republika.pl/podszarotka/index1.html?http%3A%2F%2Fwww.republika.pl%2Fpodszarotka%2Fszkodnik.html Pozdrawiam George

Re: czy takie coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: Magda Schreiber

Krystyna Chiger napisał(a): > Outdoory odrobaczam Pyrantellum, które chyba nie zmienia smaku potrawy, > bo kociska pchają mi się po dokładkę :) Moje też to żarły z upodobaniem; tyle, że nie bardzo skutkowało... Magda +2

Re:_czy_takie_coś_mogło_wyleźć_z_kota

user: Hanka_Skwarczyńska

Użytkownik "siwa" napisał w wiadomości news:1w8l9mli5y33s.dlg@franolan.net... > [...] Jak się wpisuje w gógle to porownanie popularności słow? góglać-73, guglać-368, googlać-1140, goglać-24 wygóglaj-29, wyguglaj-332, wygooglaj-987, wygoglaj-25 Lansuj wytrwale :) -- Hanka Skwarczyńska i kotek Behemotek KOTY. KOTY SĄ MIŁE.