kurcze blade, nie chce ryby!

user: "Kroofka"

Kupiłam mojej 4-miesięcznej paskudzie pierwszą rybkę. Tyle się nasłuchałam jak to koty szaleję za rybami, więc wykosztowałam się na mintaja. I co? I pstro. Rybka niby pyszna, ugotowana, jeszcze ciepła. A ta morda wredna powąchała, "zakopała" i miauczy mi teraz z pretenasjami. Nie dam puszki, nie dam i już. Ma jeść jedną dziennie, drogie są. Wredny, niewdzięczny kot:( Nic mu innego nie dam, póki nie zje mintaja. Albo ryba, albo suche (zawsze dostępne, ale wzgardzane), nie dam się szantażować :/ K.

Re: kurcze blade, nie chce ryby!

user: "gorobl"

Użytkownik "Kroofka" napisał w wiadomości news:dfhqv1$8qn$1@news.onet.pl... > Kupiłam mojej 4-miesięcznej paskudzie pierwszą rybkę. Tyle się nasłuchałam > jak > to koty szaleję za rybami, więc wykosztowałam się na mintaja. I co? I > pstro. > Rybka niby pyszna, ugotowana, jeszcze ciepła. A ta morda wredna powąchała, > "zakopała" i miauczy mi teraz z pretenasjami. Nie dam puszki, nie dam i > już. Ma > jeść jedną dziennie, drogie są. Wredny, niewdzięczny kot:( Nic mu innego > nie > dam, póki nie zje mintaja. Albo ryba, albo suche (zawsze dostępne, ale > wzgardzane), nie dam się szantażować :/ > K. > Mój Rudolfino tez gardzi mintajem za to uwielbi takie zwykle jeziorne ( jak Teść złapie) a wczoraj posmakował tuńczyka sosie własnym i stwierdził ze super smaczne tylko ta pancia taka wredna i dużo mu nie dala . Pozdrowienia Małgorzata + Rudi i Ufolek

Re: kurcze blade, nie chce ryby!

user: Valwit

Kroofka wrote: > wykosztowałam się na mintaja. Tak, majątek kosztuje... > Rybka niby pyszna, ugotowana, jeszcze ciepła. Było dać surową. > jeść jedną dziennie, drogie są. Kartofle dawaj, taniej będzie. > wzgardzane), nie dam się szantażować :/ Zuch baba jesteś. ovrqal xbgrx -- Łukasz "Valwit" Grupa http://valwit.net ICQ:40117364 GG:1591997 .......................................................................

Re: kurcze blade, nie chce ryby!

user: Beth Winter

Kroofka wrote: > > Kupiłam mojej 4-miesięcznej paskudzie pierwszą rybkę. Tyle się nasłuchałam jak > to koty szaleję za rybami, więc wykosztowałam się na mintaja. I co? I pstro. > Rybka niby pyszna, ugotowana, jeszcze ciepła. A ta morda wredna powąchała, > "zakopała" i miauczy mi teraz z pretenasjami. Nie dam puszki, nie dam i już. Ma > jeść jedną dziennie, drogie są. Wredny, niewdzięczny kot:( Nic mu innego nie > dam, póki nie zje mintaja. Albo ryba, albo suche (zawsze dostępne, ale > wzgardzane), nie dam się szantażować :/ Moze to podrabiany mintaj z firmy Abramczyk? ;) Moje sie zajadaly zawsze surowa plotka, byle by byla swiezutka. -- Beth Winter The Discworld Compendium "To absent friends, lost loves, old gods and the season of mists." -- Neil Gaiman

Re: kurcze blade, nie chce ryby!

user: "PK"

Użytkownik "Kroofka" napisał w wiadomości > Mój weterynarz mówi, że małemu kociakowi surowego lepiej nie dawać. > Wszystko należy lekko przegotować. Wolę słuchać veta niż ciebie. i prawdę mówi. Dorosłym też trzeba gotować. W sumie co z tego, jak Lucjan potrafi dzień głodować i ryby nie ruszy. Po dniu leżenia ja też bym jej nie ruszył. > I opłaciło się. Pomarudził, pomarudził i zjadł. Dało się. Nie widzę Gratulacje :) Mimo, że niby jesteśmy kocimi służącymi, to nie można się dać szantażować. P.

Re: kurcze blade, nie chce ryby!

user: "Ewcia"

Twoja paskuda z moją paskudą dopasowały sie idealnie. Małpa nawet łososiem wzgardza. Nie chce, to niech nie je. Ja nawet puszek z ktore stoja obok ryb stoją to nie kupuje (bo musze w tym przypadku dokarmiac podwórkowe koty). Nie lubni i tyle. A wołowiny też. I co ja dopiero zrobić???!!! Te zwierzaczyska są rozpuszczone jak ciort, ale przy tym takie kochane , prawda???? Pozdrawiam, Ewa Użytkownik "Kroofka" napisał w wiadomości news:dfhqv1$8qn$1@news.onet.pl... > Kupiłam mojej 4-miesięcznej paskudzie pierwszą rybkę. Tyle się nasłuchałam > jak > to koty szaleję za rybami, więc wykosztowałam się na mintaja. I co? I > pstro. > Rybka niby pyszna, ugotowana, jeszcze ciepła. A ta morda wredna powąchała, > "zakopała" i miauczy mi teraz z pretenasjami. Nie dam puszki, nie dam i > już. Ma > jeść jedną dziennie, drogie są. Wredny, niewdzięczny kot:( Nic mu innego > nie > dam, póki nie zje mintaja. Albo ryba, albo suche (zawsze dostępne, ale > wzgardzane), nie dam się szantażować :/ > K. >

Re: kurcze blade, nie chce ryby!

user: Lia

Dnia 2005-09-05 21:28:09 w sprzyjających i niepowtarzalnych okolicznościach przyrody grupowicz *Kroofka* skreślił te oto słowa: > Owszem, 12 zł za 4 małe kostki. Jak na coś do wywalenia - drogo. Lepiej chyba > kupić za to 3 puszki Animondy, nie? Ja to nawet w ludzkim zywieniu nie mam zaufania do ryb w formie kostki ;) Kup nastepnym razem jakieś filety - pewnie taniej wyjdzie, bo nie będziesz płacic za zamrożona wodę :) >> Było dać surową. > > Mój weterynarz mówi, że małemu kociakowi surowego lepiej nie dawać. Wszystko > należy lekko przegotować. Wolę słuchać veta niż ciebie. Dużym kotom tez nie należy dawac surowej ryby. Tak więc słuchaj swojego veta :) -- Lia GG 1516512 ICQ 166035154 JID iskanna@jabberpl.org *psy mają właścicieli, koty mają służących*

Re: kurcze blade, nie chce ryby!

user: "Kroofka"

> Twoja paskuda z moją paskudą dopasowały sie idealnie. Małpa nawet łososiem > wzgardza. Nie chce, to niech nie je. Ja nawet puszek z ktore stoja obok ryb > stoją to nie kupuje (bo musze w tym przypadku dokarmiac podwórkowe koty). > Nie lubni i tyle. A wołowiny też. I co ja dopiero zrobić???!!! Te > zwierzaczyska są rozpuszczone jak ciort, ale przy tym takie kochane , > prawda???? Mój zjadł w końcu tego mintaja. Wydarł się na mnie miaukami, ale zeżarł :D Do ostatniego okruszka. Miał do wyboru albo rybke albo suche RC. Dziś za to dostał w nagrodę ulubioną puszkę z królika i kaczki. Kompromis :P Na szczęście wołowinę lubi. Ale nic nie równa się z jego miłością do saszetek Animondy "zupa z krewetkami". No i nie jest niestety za bardzo kochany... W ogóle się nie przytula, mruczy tylko jak chce pomamlać i poślinić się w moich włosach. Wydaje mi się, że gdybym była łysa to w ogóle by do mnie nie przychodził:((( Tylko dawać jeść, sprzątać kuwetę i rzucac piłeczkę - do tego jestem ;(

Re: kurcze blade, nie chce ryby!

user: Valwit

Kroofka wrote: > Owszem, 12 zł za 4 małe kostki. Jak na coś do wywalenia - drogo. Lepiej chyba > kupić za to 3 puszki Animondy, nie? lepiej kawałek dobrej wołowiny > Mój weterynarz mówi, że małemu kociakowi surowego lepiej nie dawać. Wszystko > należy lekko przegotować. Wolę słuchać veta niż ciebie. ja mówie z doświadczenia, z wetem konkurowac nie będe. moje koty gotowanej ryby nigdy nie lubiły, surowe jadły zawsze bezproblemowo od czasu jak im Kota pierwszą rybe przyniosła. > Masz z tym jakiś problem?? wporost przeciwnie. nie lubie tylko publicznego narzekania typu "takie drogie kupilam i nie je, nie dam nic innego aż zje". I to zarówno w stosunku do kotów jaki dzieci. -- Łukasz "Valwit" Grupa http://valwit.net ICQ:40117364 GG:1591997 .......................................................................

Re: kurcze blade, nie chce ryby!

user: "monika"

Użytkownik "Kroofka" napisał w wiadomości news:dfk4et$7s1$1@news.onet.pl... > No i nie jest niestety za bardzo kochany... W ogóle się nie przytula, > mruczy > tylko jak chce pomamlać i poślinić się w moich włosach. Wydaje mi się, że > gdybym > była łysa to w ogóle by do mnie nie przychodził:((( Tylko dawać jeść, > sprzątać > kuwetę i rzucac piłeczkę - do tego jestem ;( > ...ale nie wskakuje ci na plecy, żeby sobie poleżeć? ...podczas gdy ty na kolanach szorujesz podłogę z farby, która jakoś 'sama' spadla z szafy...;))) monika

Re: kurcze blade, nie chce ryby!

user: "Kroofka"

> ...ale nie wskakuje ci na plecy, żeby sobie poleżeć? > ...podczas gdy ty na kolanach szorujesz podłogę z farby, która jakoś 'sama' > spadla z szafy...;))) :)) niestety nie. a czasami bym chciała chociaż tyle :/

Re: kurcze blade, nie chce ryby!

user: Krzysztof Okoń

> Ja to nawet w ludzkim zywieniu nie mam zaufania do ryb w formie kostki ;) > Kup nastepnym razem jakieś filety - pewnie taniej wyjdzie, bo nie będziesz > płacic za zamrożona wodę :) No nie wiem. Gryzelda chętnie to jada tylko kostkowaną, a filety z dużą niechęcią. C/d zawartości wody w rybie, to też odnoszę wrażenie, że z kostką jest jakby lepiej. -- Krzysiek Kiedy słyszę 'kultowy' odbezpieczam rewolwer

Re: kurcze blade, nie chce ryby!

user: Tomasz Marcin Hippe

Kroofka wrote: > Kupiłam mojej 4-miesięcznej paskudzie pierwszą rybkę. Tyle się nasłuchałam jak > to koty szaleję za rybami, więc wykosztowałam się na mintaja. I co? I pstro. bo to trzeba było zwykłego, bałtyckiego śledzika -- pozdrowienia... Tomasz Marcin Hippe http://colisa.com.pl http://sklep.akwarystyczny.com.pl http://sklep.zoologiczny.com.pl

Re: kurcze blade, nie chce ryby!

user: Lia

Dnia 2005-09-07 09:17:31 w sprzyjających i niepowtarzalnych okolicznościach przyrody grupowicz *Krzysztof Okoń* skreślił te oto słowa: >> Ja to nawet w ludzkim zywieniu nie mam zaufania do ryb w formie kostki ;) >> Kup nastepnym razem jakieś filety - pewnie taniej wyjdzie, bo nie będziesz >> płacic za zamrożona wodę :) > > No nie wiem. Gryzelda chętnie to jada tylko kostkowaną, a filety z dużą > niechęcią. C/d zawartości wody w rybie, to też odnoszę wrażenie, że z > kostką jest jakby lepiej. Ja wiem :) Nie widziałam ryby w formie kostki, a lubię widzieć i wiedzieć co jem. -- Lia GG 1516512 ICQ 166035154 JID iskanna@jabberpl.org *psy mają właścicieli, koty mają służących*

Re: kurcze blade, nie chce ryby!

user: "Krysztof"

Użytkownik "Kroofka" napisał w wiadomości news:dfhqv1$8qn$1@news.onet.pl... > Kupiłam mojej 4-miesięcznej paskudzie pierwszą rybkę. Tyle się nasłuchałam jak > to koty szaleję za rybami, więc wykosztowałam się na mintaja. I co? I pstro. > Rybka niby pyszna, ugotowana, jeszcze ciepła. A ta morda wredna powąchała, > "zakopała" i miauczy mi teraz z pretenasjami. Nie dam puszki, nie dam i już. Ma > jeść jedną dziennie, drogie są. Wredny, niewdzięczny kot:( Nic mu innego nie > dam, póki nie zje mintaja. Albo ryba, albo suche (zawsze dostępne, ale > wzgardzane), nie dam się szantażować :/ > K. > Moja Kulka, juz roczna, niestety nie jada ryb pod żadną postacią, ani surowych, ani wędzonych czy gotowanych, nie skusi się też na śledzika, jada niestety tylko suche będz saszetki z WISKASA, aha czasem połakomi się na surową wątróbke, nic poza tym. Pije tylko wodę, najlepiej prosto z kranu, mleka ani serków nawet nie powącha.... i co ja mam poradzić na to? Krzysztof i Kulka

Re: kurcze blade, nie chce ryby!

user: "PaulinaW"

U=BFytkownik "Krysztof" napisa=B3 w = wiadomo=B6ci news:dfpm1d$ln$1@atlantis.news.tpi.pl... > Moja Kulka, juz roczna, niestety nie jada ryb pod =BFadn=B1 = postaci=B1, ani > surowych, ani w=EAdzonych czy gotowanych, nie skusi si=EA te=BF na = =B6ledzika, jada > niestety tylko suche b=EAdz saszetki z WISKASA, aha czasem po=B3akomi = si=EA na > surow=B1 w=B1tr=F3bke, nic poza tym. Pije tylko wod=EA, najlepiej = prosto z kranu, > mleka ani serk=F3w nawet nie pow=B1cha.... i co ja mam poradzi=E6 na = to? Nie tru=E6 kota, przestawi=E6 na lepsz=B1 karm=EA, a nie tym syfem j=B1 = pasiesz... To nie jest dobra karma... --=20 Pozdrawiam, Paulina Pom=F3=BF zwierz=EAtom - http://www.amicus.malopolska.pl/

Re: kurcze blade, nie chce ryby!

user: Krzysztof Okoń

> Moja Kulka, juz roczna, niestety nie jada ryb pod żadną postacią (...) > niestety tylko suche będz saszetki z WISKASA... Historyjka tylko trochę a propos: Jeden z moich kolegów z pracy przed kilkoma laty namiętnie wędkował w Norwegii. Mieszając na kempingu zaznajomił się z miejscowym kotem, żywiącym się tylko puszkowo. Jako osoba przyzwoita poczęstował kota świeżo złowioną rybką, ale bezskutecznie, bo bydle żreć nie chciało. Dopiero nocą rozległy się przeraźliwe miałki, rano ryba była zniknięta, a co więcej kempingowy kot nie opuszczał wędkarza przez następne 2 tygodnie, domagając się karmienia. Tak to nasz rodak otworzył przed kotem nowe horyzonty kulinarne... Swoją drogą nie dziwię się, bo te same rybki dowiezione w suchym lodzie do Krakowa to była absolutna rewalacja, miałczeliśmy prawie jak ten norweski kot... Pozdrawiam -- Krzysiek Piekło to znieruchomiała teraźniejszość.

Re: kurcze blade, nie chce ryby!

user: "Asia "

> > Nie tru=E6 kota, przestawi=E6 na lepsz=B1 karm=EA, a nie tym syfem j=B1 = > pasiesz... To nie jest dobra karma... > --=20 > Pozdrawiam, Paulina moja je w zasadzie wszystko, ale zdarza sie że daję saszetki whiskas mówisz ze to syf? to podpowiedz jakiej firmy pokarm jest dobry? dla mojej kici zrobie wszystko - koszty nie graja roli Pozdr - Aska > > -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Re: kurcze blade, nie chce ryby!

user: "PaulinaW"

U=BFytkownik "Asia " napisa=B3 w wiadomo=B6ci = news:dfrits$m5a$1@inews.gazeta.pl... > >=20 > > Nie tru=3DE6 kota, przestawi=3DE6 na lepsz=3DB1 karm=3DEA, a nie tym = syfem j=3DB1 =3D > > pasiesz... To nie jest dobra karma... > > --=3D20 > > Pozdrawiam, Paulina >=20 >=20 > moja je w zasadzie wszystko, ale zdarza sie =BFe daj=EA saszetki = whiskas > m=F3wisz ze to syf? to podpowiedz jakiej firmy pokarm jest dobry? dla = mojej=20 > kici zrobie wszystko - koszty nie graja roli Raz na czas zaszkodzi=E6 nie zaszkodzi, niemniej nie jest to karma do = podstawowego =BFywienia - ot, taki McDonalds albo i gorzej, mo=BFe takie = zupki chi=F1skie, dla kot=F3w. Niewiele warto=B6ci od=BFywczej, du=BFo = farby i chemii. To samo dotyczy Kitekata, Friskies itp. wynalazk=F3w.=20 Jakiej firmy dobre? Na pewno Animonda, Leonardo, Le Chat. Z ta=F1szych, = nie najwy=BFszych lot=F3w, ale i nie tak tragiczne, s=B1 Gourmety.=20 --=20 Pozdrawiam, Paulina Pom=F3=BF zwierz=EAtom - http://www.amicus.malopolska.pl/

Re: kurcze blade, nie chce ryby!

user: "Kroofka"

>Z tańszych, nie najwyższych lotów, ale i nie tak tragiczne, są >Gourmety. Czy to takie maleńkie puszeczki po ok 1 zł z marketów? Czy to rzeczywiście jest lepsze od whiskasa?? -- Pozdrawiam, Paulina Pomóż zwierzętom - http://www.amicus.malopolska.pl/

Re: kurcze blade, nie chce ryby!

user: Lia

Dnia 2005-09-09 19:12:56 w sprzyjających i niepowtarzalnych okolicznościach przyrody grupowicz *Kroofka* skreślił te oto słowa: >>Z tańszych, nie najwyższych lotów, ale i nie tak tragiczne, są >Gourmety. > > Czy to takie maleńkie puszeczki po ok 1 zł z marketów? Czy to rzeczywiście jest > lepsze od whiskasa?? Te malutkie są zdecydowanie lepsze. Są tez Gourmety w większych puszkach - takie pasztety z zamknięciem ze złotawej folii. Też lepsze. Oba firmowane przez Purine. -- Lia GG 1516512 ICQ 166035154 JID iskanna@jabberpl.org *psy mają właścicieli, koty mają służących*