Re:_Jak_odróżnić_płeć_kota_na_odległość_i_czy_koty_znaczą_teren

user: "Krzysiek." <@dla.zaufanych.zapytaj>

Bubby napisal nam: > Od wielu lat mieszkam w podwarszawskim Raszynie i od zawsze > wiedziałem że okoliczne posesje są siedliskami kotów. Jednak do piero > w te wakacje, gdy chodzi się spać nieco później, zauważyłem, że na > moja posesja nie należy tylko do mnie ;) > Między pierwszą a drugą nad ranem zobaczyłem jak wielki puszysty kot > siedział sobie na podwyższeniu, na murku i dumnie obserwował swoje > włościa. Zastanawiałem się, czy takie zwykłe dachowce też znaczą > teren jak duże koty. Czy teren taki obejmują w posiadanie tylko > kocury, czy kotki też? Czy da się jakoś odróżnić płeć kota nie > podchodząc do niego? jak nie sa kastrowane (a powinny byc) to znacza kotka ma mniejszy i bardziej smukly pyszczek np

Re:_Jak_odróżnić_płeć_kota_na_odległość_i_czy_koty_znaczą_teren

user: Hanka_Skwarczyńska

Użytkownik "Krzysiek." <@dla.zaufanych.zapytaj> napisał w wiadomości news:431d7904$1@news.home.net.pl... > [...] kotka ma mniejszy i bardziej smukly pyszczek np Obserwacje na próbce w składzie kluski, Behemot, kocia mać i jedna gościnna koteczka w ewidentnej ciąży dają wynik wręcz przeciwny - dziewczęta mają buzie okrągłe i krótsze pyszczki, panowie - profil zdecydowanie bardziej lwi. A co do wielkości - kluskowa mama ma tzw. łeb jak sklep ;) Niekastrowanego kocura można rozpoznać z niewielkiej odległości, jeśli się odpowiednio ustawi :) Pozdrawiam -- Hanka Skwarczyńska i kotek Behemotek KOTY. KOTY SĄ MIŁE.

Re: Jak odróżnić_płeć_kota_na_odległość_i_czy_koty_znaczą_teren

user: siwa

Hanka Skwarczyńska napisał(a): > Niekastrowanego kocura można rozpoznać z niewielkiej odległości, jeśli się > odpowiednio ustawi :) Wykastrowanego też, zazwyczaj okazuje się, że odległość jest znacznie większa niż obserwatorowi się wydaje (o rany, jaki duży kot). -- ....... :: s i w a :: ........ ..:: JID: siwa@jabber.org ::.. http://www.franolan.net/jasiek

Re: Jak odróżnić_płeć_kota_na_odległość_i_czy_koty_znaczą_teren

user: marcinK

>>jakoś odróżnić płeć kota nie podchodząc do niego? > > > Wszystkie tricolorki i szylkretki to dziewczynki. Czasem podobno zdarzaja > sie chlopcy, ale sa nieplodni. Tyle, ze jest to takie rzadkie, ze mozna > pominac. Mam tricolorka i to chłopak jest. Jeszcze jest za młody na sprawdzenie jego płodności ;-) , a potem będzie kastrowany, więc pewnie nigdy się nie dowiem. Ale i tak myśle że to jakaś ściema jest. -- Pozdrawiam Marcin

Re:_Jak_odróżnić_płeć_kota_na_odległość_i_czy_koty_znaczą_teren

user: "@sica"

marcinK wrote: >>> jakoś odróżnić płeć kota nie podchodząc do niego? >> >> >> Wszystkie tricolorki i szylkretki to dziewczynki. Czasem podobno >> zdarzaja sie chlopcy, ale sa nieplodni. Tyle, ze jest to takie >> rzadkie, ze mozna pominac. > > Mam tricolorka i to chłopak jest. > Jeszcze jest za młody na sprawdzenie jego płodności ;-) , a potem > będzie kastrowany, więc pewnie nigdy się nie dowiem. > Ale i tak myśle że to jakaś ściema jest. A czy to aby na pewno tricolorek? np.: http://www.lionden.com/Julep.jpg A czy to aby na pewno chłopak? Rózne rzeczy sie zdarzają, włącznie z błędnym orzeczeniem przez weta płci kota. Pozdrawiam -- Joanna