Dokocenie -problemy

user: "gorobl"

Nie wiem co robić starszy kot meczy maleństwo.Wygląda to tak łazi za nim cały czas wali łapami a przed chwila dorwał się do karku. Wyglądało to strasznie .Młody albo kładzie się na plecy pokazując brzuch albo ucieka i jak zdarzy to się schowa ( jak ma gdzie). Wiem ze nie powinnam się wtrącać ale to gryzienie w kark wyglądało strasznie. Dodam jeszcze ze starszy ma ponad 4 miesiące ( ale jest dość duży) wiec jeszcze młody a malutki ma ok 11 tyg. ale malutki ma niecałe 0,5 kg . Pisze to ponieważ potrzebuje rady czy interweniować czy nie ( w drastycznych momentach) , no i pocieszenia ze jednak dogadają się i przy okazji malutki przeżyje. Pozdrawiam Małgorzata + Rudi i Ufolek

Re: Dokocenie -problemy

user: "shida"

jakies slady na siersci? podrapana skora? jak w chwilach gdy juz sie nei gonia? np co jest jak sie duzy zmeczy /znudzi? jak przy misce? shida :) ps trzymam kciuki za pogodzienie sie kotow dosc szybkie ;)))by nie meczyc i denerwowac ludzkiej czesci domownikow ;)

Re: Dokocenie -problemy

user: "Ula"

Nie przejmuj się! U mnie było tak samo. Co prawda różnica wieku w przypadku Freda a Filipa to miesiąc, ale Filip i tak dawał maluchowi w kość. Nie odstępował do na krok, cały czas na nim siedział, gryzł w kark itp. Ja też się denerwowałam tak jak Ty ale po dwóch dniach wszystko było już ok, a Fred sam zaczynał te zabawy:-)) Pzdr. Ula i F&F -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Re: Dokocenie -problemy

user: Krystyna Chiger

gorobl wrote: > Nie wiem co robić starszy kot meczy maleństwo.Wygląda to tak łazi za nim > cały czas wali łapami a przed chwila dorwał się do karku. Wyglądało to > strasznie .Młody albo kładzie się na plecy pokazując brzuch albo ucieka i > jak zdarzy to się schowa ( jak ma gdzie). > Wiem ze nie powinnam się wtrącać ale to gryzienie w kark wyglądało > strasznie. Jesteś pewna, ze to było gryzienie, a nie złapanie za skórę na karku dla podkreslenia dominacji? > Dodam jeszcze ze starszy ma ponad 4 miesiące ( ale jest dość duży) wiec > jeszcze młody a malutki ma ok 11 tyg. ale malutki ma niecałe 0,5 kg . > > Pisze to ponieważ potrzebuje rady czy interweniować czy nie ( w drastycznych > momentach) , Możesz wtedy złapać na chwilę starszego za fałd skory na karku, lekko przytrzymać i puścić. Niech wie, że nie on jest dominującym kotem w domu :) > no i pocieszenia ze jednak dogadają się i przy okazji malutki > przeżyje. Przy tak młodych kotach masz to prawie zagwarantowane. A "prawie" bo to jednak koty, a koty - jak wiadomo - są nieprzewidywalne. -- Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem, http://krycha.kofeina.net choć nie będzie to pewnie myśl złota: Najpiękniejszą muzyką przed snem jest mruczenie szczęśliwego kota. (F.Klimek)

Re: Dokocenie -problemy

user: "Krzysiek." <@dla.zaufanych.zapytaj>

Ula napisal nam: > Nie przejmuj się! U mnie było tak samo. Co prawda różnica wieku w > przypadku Freda a Filipa to miesiąc, ale Filip i tak dawał maluchowi > w kość. Nie odstępował do na krok, cały czas na nim siedział, gryzł w > kark itp. Ja też się denerwowałam tak jak Ty ale po dwóch dniach > wszystko było już ok, a Fred sam zaczynał te zabawy:-)) > u mnie 2 miesieczny BIŁ 10letniego, od malutkeigo zero respektu... a duzy jest bardzo lagodny i uciekal :)))

Re: Dokocenie -problemy

user: "gorobl"

Użytkownik "shida" napisał w wiadomości news:dfp2ok$g85$1@nemesis.news.tpi.pl... > jakies slady na siersci? podrapana skora? Ma razie nic nie ma . jak w chwilach gdy juz sie nei > gonia? np co jest jak sie duzy zmeczy /znudzi? Kładzie się i obserwuje małego, ogon mu cały czas majta. jak przy misce? Maja osobne miski bo duży je ile chce za to mały je ile fabryka dala nie ma umiaru wiec mu dozuje. Dziś duży chyba z zazdrości zaczął jeść suche z jednej miski z młodym ( była to miska małego), jego suche potrafi leżeć przez kilka dni bez dosypywania. Pozdrawiam Małgorzata + Rudi i Ufolek

Re: Dokocenie -problemy

user: "gorobl"

Użytkownik "Krystyna Chiger" napisał w wiadomości news:432013df$1@news.home.net.pl... > > Jesteś pewna, ze to było gryzienie, a nie złapanie za skórę na karku > dla podkreslenia dominacji? Nie jestem pewna co to było, mam nadzieje ze to drugie. > Możesz wtedy złapać na chwilę starszego za fałd skory na karku, lekko > przytrzymać i puścić. Niech wie, że nie on jest dominującym kotem > w domu :) Ok. Pozdrawiam Małgorzata + Rudi i Ufolek

Re: Dokocenie -problemy

user: "Goska"

Krystyna Chiger wrote: > Jesteś pewna, ze to było gryzienie, a nie złapanie za skórę na karku > dla podkreslenia dominacji? Mój Rufus tak się zachowuje w stosunku do Mańka, który jest najmłodszy z całego towarzystwa. > Możesz wtedy złapać na chwilę starszego za fałd skory na karku, lekko > przytrzymać i puścić. Niech wie, że nie on jest dominującym kotem > w domu :) Skorzystam z tego sposobu, bo już nie wiedziałam, jak sobie z tym zachowaniem poradzić. Mam nadzieję, że na niego to podziała. Ale się zdziwi :D -- Gośka

Re: Dokocenie -problemy

user: "ruua"

Użytkownik "gorobl" napisał w wiadomości news:dfordu$eta$1@nemesis.news.tpi.pl... > Nie wiem co robić starszy kot meczy maleństwo.Wygląda to tak łazi za nim > cały czas wali łapami a przed chwila dorwał się do karku. Wyglądało to > strasznie .Młody albo kładzie się na plecy pokazując brzuch albo ucieka i > jak zdarzy to się schowa ( jak ma gdzie). gdyby to bylo na powaznie, to mlody bylby w siniakach, zadrapaniach albo i gorzej. starszy musi pokazac, kto tu jest kierownikiem, to ciezka praca:) u mnie to trwalo ok. tygodnia. byla w pogotowiu, przezywalam strasznie, ale dzisiaj ich stosunki wygladaja tak: http://www.voila.pl/z3tlv/index.php?1

Re: Dokocenie -problemy

user: "Luska13"

Witam, Zadalam to samo pyt na sasiedniej grupie; mam taka sama sytuacje i tez mi to wyglada groznie, ale mysle ze chyba tylko "wyglada"; rzeczywiscie mala (2 m-ce) tez zaraz po takim uscisku wraca do starszej (9 m-cy) i zaczepia jej ogon; moje sa razem od tygodnia i od wielkich prychow charkania burczenia i innych :-) przeszly do lizania, gonitw, tych wlasnie "usciskow" i wspolnej obserwacji; mam nadzieje ze z czasem beda juz wszystko robic razem (narazie np. ustawia sie kolejka do kuwety :-))) Pozdrawiam Luska13 + chouchou+bijou Użytkownik "gorobl" napisał w wiadomości news:dfordu$eta$1@nemesis.news.tpi.pl... > Nie wiem co robić starszy kot meczy maleństwo.Wygląda to tak łazi za nim > cały czas wali łapami a przed chwila dorwał się do karku. Wyglądało to > strasznie .Młody albo kładzie się na plecy pokazując brzuch albo ucieka i > jak zdarzy to się schowa ( jak ma gdzie). > Wiem ze nie powinnam się wtrącać ale to gryzienie w kark wyglądało > strasznie. > Dodam jeszcze ze starszy ma ponad 4 miesiące ( ale jest dość duży) wiec > jeszcze młody a malutki ma ok 11 tyg. ale malutki ma niecałe 0,5 kg . > > Pisze to ponieważ potrzebuje rady czy interweniować czy nie ( w drastycznych > momentach) , no i pocieszenia ze jednak dogadają się i przy okazji malutki > przeżyje. > > Pozdrawiam Małgorzata + Rudi i Ufolek > >

Re: Dokocenie -problemy

user: "ruua"

Użytkownik "gorobl" napisał w wiadomości news:dfp6r6$h2t$1@atlantis.news.tpi.pl... > Dziś duży chyba z zazdrości zaczął jeść suche z jednej miski z młodym > ( była to miska małego), jego suche potrafi leżeć przez kilka dni bez > dosypywania. pytalam dzis o to moja wete - powiedziala, ze u kotow nie istnieje pojecie zazdrosci. on je w misce nowego, zeby mu pokazac, ze to jego terytorium i on sobie bedzie jadl z tej miski, z ktorej chce:)

Re: Dokocenie -problemy

user: "Goska"

ruua wrote: > pytalam dzis o to moja wete - powiedziala, ze u kotow nie istnieje pojecie > zazdrosci. Zgadzam się z tym. Człowiek wiele swoich negatywnych cech przenosi na zwierzęta. Ludzie często mówią, że kot jest złośliwy. A to nieprawda. Kot swoim zachowaniem chce pokazać, że np. coś lub ktoś mu się nie podoba, ale nie ma w nim takiego toku myślenia, jak u człowieka. Nie myśli, że "on zrobił mi przykrość, to ja mu zrobię coś takiego, że mnie popamięta". Z tym, że koty pamiętają doznane krzywdy i potrafią to okazać, ale nie ma to nic wspólnego z ludzkimi emocjami. To samo można odnieść do przekonania ludzi o tym, że kot jest fałszywy, co jest totalną bzdurą. -- Gośka