Kłopot_jest.

user: "Teo"

Czołem, kociarze. Kłopot jest. Kłopot jest szary, ma wielkie oczy i mieści się na dłoni. Prawdopodobnie jest chłopcem, ale jeszcze nie da się tego (ja przynajmniej nie potrafię) stwierdzić. Siakieś ludzie usłyszały, jak piszczał w krzakach "co najmniej dwa kilometry od najbliższych zabudowań", i niewiele (oj, niewiele) myśląc przetransportowały go w okolice bazy nurkowej nad jeziorem Hańcza (suwalszczyzna). Tam też kłopota spotkałem. A czemu kłopot? Bo małe toto (_bardzo_ małe), niezaradne, i daleko od mamy, przy której pewno przez czas jakiś powinno jeszcze być. W dodatku z cieknącym nosem i oczkami - więc pewno z kocim katarem, albo innym choróbskiem. Żyje maluch na łące, póki co częstowany przez nurków śmietanką i dojadający resztki po wieczornych ogniskach - problem w tym, że we wrześniu nurkowie kończą działalność, wyprowadzają się, i kociak zostanie sam. I dobrze mu raczej nie będzie - wyraźnie potrzebuje opieki. Za przechodzącymi ludźmi żałośnie miauczy, tuli się do psów (jakby próbował wtulić się pod mamę), ogólnie garnie się do wszystkiego, co większe i ciepłe. Odwdzięczyć się potrafi - przytulony bądź pogłaskany natychmiast głośno mruczy. Przygodnie spotkany wet orzekł, że kocię w tym wieku może już radzić sobie samodzielnie, o ile nie spotka go żadne nagłe nieszczęście, i nie zmoże choroba. O to ostatnie trochę się boję - dzwoniłem dziś do bazy, w porównaniu ze stanem sprzed trzech dni kociakowi coraz bardziej cieknie ponoć z oczu. Kociarze drodzy - znani mi osobiście, wirtualnie, bądź też nieznani wcale - pomyślcie. Pomyślcie, czy nie znacie kogoś, kto kociaka przygarnie. Transport zawsze się jakiś da zorganizować - sam służę tu pomocą. Do kosztów leczenia także się dołożę, jeśli będzie taka potrzeba. Pomyślcie, co? -- Pozdrawiam, Teo Nie mam czasu. Kota głaszczę.

Re:_Kłopot_jest.

user: Kinga_'Słowotok'_Macyszyn

> Pozdrawiam, > > Teo > Nie mam czasu. Kota głaszczę. To przerwij na chwilę i odbierz pocztę :) -- KingAM 'just one year of love is better than a lifetime alone' [Freddie Mercury]

Re: Kłopot jest.

user: "ruua"

Użytkownik "Teo" napisał w wiadomości news:43170e31$0$6488$f69f905@mamut2.aster.pl... > Czołem, kociarze. Kłopot jest. > > Kłopot jest szary, ma wielkie oczy i mieści się na dłoni. Prawdopodobnie > jest chłopcem, ale jeszcze nie da się tego (ja przynajmniej nie potrafię) > stwierdzić. Siakieś ludzie usłyszały, jak piszczał w krzakach "co najmniej > dwa kilometry od najbliższych zabudowań", i niewiele (oj, niewiele) myśląc > przetransportowały go w okolice bazy nurkowej nad jeziorem Hańcza > (suwalszczyzna). Tam też kłopota spotkałem. napisz tu http://forum.miau.pl/ ja jeszcze dalam ogloszenie internetowe do wyborczej i na allegro i wczoraj znalazlam dom dla 2-tygodniowego malucha. w sumie chetnych bylo 4 osoby!!!

Re:_Kłopot_jest.

user: "Teo"

> Kłopot jest szary, ma wielkie oczy i mieści się na dłoni. Szanownych Zainteresowanych radośnie informuję, że kociak ma już opiekuna ;) -- Pozdrawiam, Teo AAAktualnie: www.teo73.prv.pl/zdjecia/lato/menu.html Nie mam czasu. Kota głaszczę.

Re: Kłopot jest.

user: "ruua"

Użytkownik "Teo" napisał w wiadomości news:431b2c58$0$6510$f69f905@mamut2.aster.pl... > Szanownych Zainteresowanych radośnie informuję, że kociak ma już opiekuna > ;) :)))))) ale napisz, jaka droga go znalazles - przyda nam sie do szukania domow dla kociakow w przyszlosci.