Kot morderca???
user: "Krysztof"
Cześć grupowicze Pisze pod nickiem męża dlatego nie zwracajcie uwagi na "osobę" :-) Mamy mały problem z naszą roczną kotką - otóż Kulka jest uroczym kotem, lubi zabawy ale kocha też głaskanie i pieszczoty - wiadomo, jak każde zwierzę miewa też swoje humory i w tym sęk. Nie bardzo chce mi się wierzyć w to co mówi moja mama, która któregoś dnia wakacji (pod moją nieobecność - choć już nie raz to robiła) odwiedziła nasze mieszkanie i przebywającą w nim Kulkę (zawsze jest sama kilka godzin - praca). Jak zwykle kotka wybiegła jej na powitanie, pomachała ogonem i połasiła się odrobinę więc mama usiadła i chciała kotkę pogłaskać i wtedy podobno nasza Kulka wydała dziwne dźwięki, jakby warknęła i fuknęła a potem nawet podobno opluła babcie, Babcia sie wystraszyła (nadmieniam, że babcia mieszka w swoim domu i od lat zawsze ma kota, więc zna ich obyczaje) i obraziła. Powiedziała, że już do nas nie przyjdzie skoro mamy "kota obrońce". Dziwi mnie zachowanie Kulki, nigyd w stosunku do nas nie była agresywna. A może to ja nie znam do końca zachowań kotów? Pozradźcie... Pozdrawiam
Re: Kot morderca???
user: "Ewcia"
Witam serdecznie, U mojej kotki - także rocznej sterylizowanej- zauważyłam takie samo zachowanie i dokladnie w stosunku do mojej mamy w te wakacje (za wyjątkiem jednego faktu, mama woli psy). Podobno Żaba podbiegła jak zwykle na przywitanie, a potem fuknęła, zrobiła ogon "wiewióry" i delikatnie mamę ugryzła w łydkę. Mnie się wydaje, że kotek był rozczarowany, że to nie jego kochani Państwo i musiał się normalnie wyżyć na najbliższych nogach (a wypadło na babcię :-))) Po naszym powrocie Żaba nie opuszczała nas nawet na krok, chodziła jak cień za mężem, a mnie sie czepiała jak "małpiatka" za nogę i wręcz ja wlokłam za sobą :))) Po 2 dniach wszystko wróciło do normy. Nie ma sie czego obawiać, Pozdr. Ewa Krawczyk Użytkownik "Krysztof"
Re: Kot morderca???
user: "Goska"
Krzysztof wrote: > mama usiadła i chciała kotkę pogłaskać i wtedy > podobno nasza Kulka wydała dziwne dźwięki, jakby warknęła i fuknęła a potem > nawet podobno opluła babcie, Pewnie powiedziała wtedy: a kysz, a kysz ;))) Myślę, że to był moment, kiedy już bardzo za Wami tęskniła i chciała to okazać.Miała też pewnie wtedy gorszy humor. Wszyscy mamy takie momenty i nikt się temu nie dziwi. IMO to nie była typowa agresja. Pozdrowienia Gośka
Re: Kot morderca???
user: "Katarzyna Kulpa"
"Krysztof"
Re: Kot morderca???
user: Małgorzata_Krzyżaniak
Pewnego dnia, a było to Thu, 01 Sep 2005 17:01:50 +0200, przyszła do mnie wiadomość z adresu
Re: Kot morderca???
user: "Teo"
Żona Krysztofa (elgum69@poczta.onet.pl) wstukła: > mama usiadła > i chciała kotkę pogłaskać i wtedy podobno nasza Kulka wydała dziwne > dźwięki, jakby warknęła i fuknęła a potem nawet podobno opluła > babcie, Babcia sie wystraszyła (nadmieniam, że babcia mieszka w swoim > domu i od lat zawsze ma kota, więc zna ich obyczaje) i obraziła. > Powiedziała, że już do nas nie przyjdzie O ile dobrze zrozumiałem, niejaki Krysztof (pisownia oryginalna) ma kota, który chroni go przed wizytami teściowej? Żyć, nie umierać! ;) -- Pozdrawiam, Teo (to taki żart, jakby to mama Najmilszej czytała, nie?) AAAktualnie: www.teo73.prv.pl/zdjecia/lato/menu.html Nie mam czasu. Kota głaszczę.
Re: Kot morderca???
user: "shida"
>a to dopiero, w zyciu nie widzialam plujacego kota :) >stawiam na wybujala fantazje babci. sh> alez oczywiscie ze koty pluja i to nawet calkeim celnie :))))))))) nasza poprzendi akota miaala ulubiona zabawe - podchodzila do siatki dzielacej ansza posesje z sasiadami posiadajacymi przemilego i przyjaznego wsyzskiemu psa... po czym wdzieczyla sie do owego psa badzo... jak ten podchodzil do siatki machajac ogonem powachac...to ona PLULA ! na niego i odwrociwsyz sie zadowolona ze sterczacym do gory ogonem odchodzila sobie :))))))))))))) hehe ;)) shida ;)
Re: Kot morderca???
user: Krzysztof Okoń
Moja kotka Gryzelda regularnie od 10 lat przy próbach głaskania przez moich rodziców i teściów zachowuje się zgodnie z imieniem, a mojego tatę najchętniej drapie do krwi. -- Krzysiek 3/4 wynalazków służy niwelowaniu negatywnych skutków postępu
Re: Kot morderca???
user: "MM"
Może babcia usiadła na jej ulubionym fotelu? Użytkownik "Krysztof"