rasowy czy wielorasowy?
user: " PSP"
Witam Przymierzamy sie w rodzince do kota. I zastanawiam sie czy lepiej rasowy, czy zwykly dachowiec. Jezeli chodzi o wyglad, to nie mamy wymagan. Chodzi mi o psychike. Czy faktycznie "rasowce" sa bardziej zrownowazone? Czy wszystko zalezy od wychowania? Co radzicie? -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: rasowy czy wielorasowy?
user: Mariusz Zielinski
PSP wrote: > Witam > Przymierzamy sie w rodzince do kota. I zastanawiam sie czy lepiej rasowy, > czy zwykly dachowiec. Jezeli chodzi o wyglad, to nie mamy wymagan. Chodzi mi > o psychike. Czy faktycznie "rasowce" sa bardziej zrownowazone? Czy wszystko > zalezy od wychowania? Co radzicie? Nie jestem pewien czy w przypadku kotów dachowców można mówić o wielorasowości. Coś mi się kołacze po głowie o europejskim krótkowłosym ale ... Psychika kotów zależy głównie od wychowania i przeżyć a nie od genotypu. Statystycznie różnica może polegać na tym, że ludzie bardziej dbają o kota na którego wywalili kupę forsy. -- mariuszZIELIŃSKI
Re: rasowy czy wielorasowy?
user: "Sowa"
Użytkownik " PSP"
Re: rasowy czy wielorasowy?
user: Hanka_Skwarczyńska
Użytkownik "@sica"
Re: rasowy czy wielorasowy?
user: "@sica"
Sowa wrote: > Jeśli szukacie kota o bardzo konkretnych cechach, to ... adoptujcie kota dorosłego, o znanym już charakterze :-) Pozdrawiam Joanna
Re: rasowy czy wielorasowy?
user: "@sica"
Hanka Skwarczyńska wrote: > Użytkownik "@sica"
Re: rasowy czy wielorasowy?
user: "Sowa"
Użytkownik "Mariusz Zielinski"
Re: rasowy czy wielorasowy?
user: Hanka_Skwarczyńska
Użytkownik "Sowa"
Re: rasowy czy wielorasowy?
user: Mariusz Zielinski
Sowa wrote: [...] > Nic bardziej mylnego. No chyba że chcesz statystycznie dokopać właścicielom > dachowców, ze o nie nie dbają i ogólnie mają w nosie bo nie kosztują. :-) Statystycznie tak. Niewyobrażalne ilości ludzi, którzy nie są gotowi na kota. :-) [...] > gdy mój dachowiec jest wkurzony to syczy, prycha i robi "syrenę alarmową", > warczy w ostateczności jak większość dachowców w takiej sytuacji, mój norweg > przede wszystkim warczy jak pies co u norwegów jest normalne, czasem sobie > syknie. Trzy koty: - duży, biały: olewacz, oddaje miskę bez gadania, panicznie boi się psów i odkurzaczy, świetnie i wysoko skacze, syczy jak się boi, woli patrzeć z boku choć nie boi się obcych, gadatliwy jak głodny i jak się bawi, _przewidywalny_, nie niszczy mebli, zaatakowany utzymuje dystans i patrzy się co dalej. - mniejsza czarna: dominująca, lubi warczeć, broni miski póki się nie naje, przepędza psy gryzie rurę od odkurzacza, skacze jak spychacz, uwielbia ludzi, gada jak chce zwrócić na siebie uwagę ludzi, _przewidywalna_, nie niszczy mebli, zaatakowana nieznacznie ustępuje pola. - malutka trójkolorowa: je ile może i zwiewa, zwiewa, zwiewa, zwiewa, wrdapuje się a nie skacze, syczy, burczy, piszczy w stresie, boi się ludzi, nie wydaje samowolnie dźwięków, _nieprzewidywalna_, zaatakowana wciska się w dziurę. "Te same trzy różne koty". Dwa pierwsze są ze mną długo pochodzą ze spokojnego działkowego środowiska; trzeci niedawno odłowiony ze stresogennego wielkomiejskiego; ciągle pracuję nad resocjalizacją. > Wychowanie ? Nie - uwarunkowania genetyczne które wpływają i na fizyczność i > na psychikę, dodatkowo wzmocnione poprzez sztuczną selekcję naturalną, > mającą pożądane cechy wzmocnić i utrwalić. Nie mogę się nie zgodzić, że kontrolowane rozmnażanie utrwala pewne cechy i z większym prawdopodobieństwem osobnik będzie miał _tendencje_ do zachowywania się w taki a nie inny sposób. Znów statystyka ale nic pewnego. Pozatym jak to się ma do tego czy kot będzie świrem czy nie ? -- mariuszZIELIŃSKI
Re: rasowy czy wielorasowy?
user: Krystyna Chiger
Sowa wrote: >>Psychika kotów zależy głównie od wychowania i przeżyć a nie od genotypu. >>Statystycznie różnica może polegać na tym, że ludzie bardziej dbają o >>kota na którego wywalili kupę forsy. > Nic bardziej mylnego. No chyba że chcesz statystycznie dokopać właścicielom > dachowców, ze o nie nie dbają i ogólnie mają w nosie bo nie kosztują. :-) A nawet często jest odwrotnie. Rasowce kupują wielokrotnie ludzie, którzy w ogóle nie powinni mieć zwierząt. Traktują je jak dodatek do wyposażenia wnętrz. Niektórzy z czasem uczą się je kochać i właściwie traktować, niestety część jest nieuleczalna :( -- Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem, http://krycha.kofeina.net choć nie będzie to pewnie myśl złota: Najpiękniejszą muzyką przed snem jest mruczenie szczęśliwego kota. (F.Klimek)
Re: rasowy czy wielorasowy?
user: "Teo"
Hanka Skwarczyńska (anias@[asiowykrzyknik]wasko.pl) wstukła: > Pyzuchna, której misją życiową jest latanie po całym domu z > piłką w zębach i warczenie jak Bardzo Groźny Brytan
Re: rasowy czy wielorasowy?
user: "joa"
Użytkownik "Sowa"
Re: rasowy czy wielorasowy?
user: Motley
PSP napisał(a): > Witam > Przymierzamy sie w rodzince do kota. I zastanawiam sie czy lepiej rasowy, > czy zwykly dachowiec. Jezeli chodzi o wyglad, to nie mamy wymagan. Chodzi mi > o psychike. Czy faktycznie "rasowce" sa bardziej zrownowazone? Czy wszystko > zalezy od wychowania? Co radzicie? > Ja mam dwie kotki. Psotka wzieta ze schroniska, najzwyklejsza buraska na swiecie jest na pewno do nas duzo bardziej przywiazana. Bardzo teskni jak gdzies wyjezdzamy bez niej i cieszy sie gdy juz jestesmy. Swietnie poluje, w ogole nic nie umknie jej uwadze. Obcych nie lubi i jak ktos wchodzi do domu to ucieka i wyglada z jakiegos ciemnego kata co sie dzieje;)Poza tym potrafi czasami aktywnie obronic sie przed niechcianymi w danej chwili pieszczotami;) Nie cierpi weterynarzy i dostaje szalu na sam widok gabinetu. Nie wykopuje ziemi z doniczek, nie wspina sie po firankach grzecznie drapie drapaczke... tylko kradnie zlodziej jeden niepilnowane jedzenie oraz gabki do mycia naczyn;) Ircia to kotka syberyjska... generalnie usposobnienie duzo spokojniejsze ale za to lobuz straszny. Chodzi po domu i caly czas kombinuje co mozna zbroic... kopie w doniczkach, wspina sie po firankach, zrzuca rozne rzeczy. Ona tez zwykle prowokuje dzikie gonitwy z drugim kotem. Za to kazdego obcego wita z otwartymi lapami, lasi sie, przymila, pakuje na kolana. Nie ucieka przed obcymi zwierzetami tylko raczej probuje je obwachac i zobaczyc co to. Nie widac zeby jakos strasznie cierpiala jak nas nie ma, raczej zachowuje sie zupelnie normalnie. Jest troche gapowata tzn. potrafi na przyklad spasc z krawedzi mebli albo z lozka. Nie ma w niej nawet cienia agresji. Nie atakuje ani pazurami ani zebami... jak cos jej nie pasuje to najwyzej jeczy i piszczy. W jedzeniu jest troche wybredna w porownaniu z druga kotka. Ja rowniez polecam wziac od razu dwa:) Wtedy najlepiej zobaczysz jakie sa miedzy nimi roznice i jak pieknie sie oba uzupelniaja:) Pozdrawiam Motlez Psotka i Ircia: http://motley.intercon.pl/
Re: rasowy czy wielorasowy?
user: "Goska"
PSP wrote: > I zastanawiam sie czy lepiej rasowy, > czy zwykly dachowiec. Jezeli chodzi o wyglad, to nie mamy wymagan. Chodzi mi > o psychike. Myślę, że kupując kota rasowego u hodowcy masz możliwość zdobycia informacji o charakterze rodziców kociaka. I już wiesz, czego możesz się spodziewać. Przynajmniej w przybliżeniu. Natomiast u eurokota takich dokładnych informacji mieć nie będziesz. Chociażby z tego względu, że w poprzednich pokoleniach kociaka było takie mieszanie genów, że nigdy nie wiadomo, co się u niego ujawni. Przypomina to trochę gry hazardowe ;-) Ale czy w życiu wszystko musi być przewidywalne? Czy czasem nie lepiej zaryzykować i postawić na coś w ciemno? Myślę, że eurokot, to coś, czego potrzebujesz ;))) Życzę dobrego wyboru Gośka
Re: rasowy czy wielorasowy?
user: Beth Winter
Hanka Skwarczyńska wrote: > > Użytkownik "Sowa"
Re: rasowy czy wielorasowy?
user: "Sowa"
Użytkownik "joa"