Re: Jak wyglądają_posiłki_z_dwoma_kotami

user: Krystyna Chiger

iwona wrote: (...) > prosze napiszcie jak wy sobie radzicie. Niepedagogicznie :) Każdy kot, który zaznał głodu to wołoduch. Przy nowym wołoduchu poranne suche zostawiam w takiej ilości, że nawet woloduch nie przeje. Wieczorem mięso daję wołoduchowi w misce, a pozostałe karmię z ręki, co i ja i one bardzo lubimy. Minus jest taki, że jak nowy zaczyna jeść normalnie, mam stado kotów do karmienia z ręki. Koci są na szczęście tolerancyjni i jak nie mam czasu raczą zjeść sami ;) -- Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem, http://krycha.kofeina.net choć nie będzie to pewnie myśl złota: Najpiękniejszą muzyką przed snem jest mruczenie szczęśliwego kota. (F.Klimek)

Re: Jak wyglądają posiłki z dwoma kotami

user: "gorobl"

Użytkownik "iwona " napisał w wiadomości news:dq5bvh$mav$1@inews.gazeta.pl... > Mam pytanie jak sobie radzicie gdy macie więcej niż jednego kota z > posiłkami? No ja tez mam z tym problem. Kot nr 1: 10 miesięcy, kastrat , ale figurka ok, jest wychodzący i ogólnie lubi ruch ,jedzenie zawsze w biegu i kilka małych porcji zamiast 2 dużych. Kot nr 2: 7 miesięcy , jeszcze nie kastrat, lubi dużo jeść i robi to szybko po zjedzeniu swojej porcji wyjada kotu nr 1( zbliża się wyglądem do idealnego kształtu kola). Kot nr 3: 4 miesiące , jeszcze nie kastrat, wychudzone biedactwo zjada wszystko dość szybko kot nr 2 nie zdarzy mu wyjeść. Jak to tałatajstwo karmić , ma ktoś jakiś pomysł. Pozdrawiam Małgorzata + 3 ogony

Re: Jak wyglądają posiłki z dwoma kotami

user: "miranka"

"iwona " wrote in message news:dq5bvh$mav$1@inews.gazeta.pl... > prosze napiszcie jak wy sobie radzicie. U nas stawką było nie dokarmienie niejadka, tylko ograniczenie kalorii dla obżartucha, który zjadał dwie porcje, zanim niejadek w ogóle zastanowił się, czy jest głodny i czy warto iść do michy. Ponieważ obżartuchowi stuknęło 9 kg wagi, zaczęliśmy je karmić oddzielnie. Kicia -niejadka dostawała jedzenie w pokoju za zamkniętymi drzwiami, kocur obżartuch w kuchni. Po ~pół godzinie sprzątałam obie miski. Zostawiałam tylko wodę. Kotka szybko się przyzwyczaiła, że trzeba jeść póki dają, bo potem nie będzie. Teraz koty są osobno, kotka wróciła do swojego domu, a kocur obżartuch jest na dziecie odchudzającej. Całkiem nieźle mu idzie (teraz 8,1 kg). Niestety, ża 4-5 miesięcy znów zacznie się czas wyjazdów i znów koty będą pomieszkiwały razem i znów będzie problem. Obżartuch ma schudnąć do 6 kg i raczej przed wakacjami nie zdąży, a kicia niejadka znów się przyzwyczaiła, że suche stoi w misce przez cały dzień:(((( Anka & Kajtek (obżartuch)

Re: Jak wyglądają posiłki z dwoma kotami

user: "miranka"

"Sowa" wrote in message news:dq62dt$iis$1@inews.gazeta.pl... . > Daję mu tez czasami tzw "pałki", znaczy się dolną część kurzej nogi w > całości, tylko obraną ze skóry, Z kością???

Re: Jak wyglądają posiłki z dwoma kotami

user: "miranka"

"PK" wrote in message news:dq6fdq$mr1$1@news.onet.pl... > miranka napisał/a wcześniej:miranka napisał/a wcześniej: > > schudnąć do 6 kg i raczej przed wakacjami nie zdąży, a kicia > > niejadka znów się przyzwyczaiła, że suche stoi w misce przez cały > > dzień:(((( Anka & Kajtek (obżartuch) > > nie rozumiem, czemu przestaliście żywić niejadka zgodnie z poprzednimi > zasadami? Przeca przyzwyczajona była, więc nie trzeba było zmieniać. Bo kicia niejadka nie jest nasza, tylko mojej mamy. Koty są razem w okresie wakacyjno wyjazdowym. Trochę oba u nas, trochę oba u mojej mamy. Chwilowo każde jest u siebie, a moja mama nie pomyślała o tym, że za pół roku znów będzie problem i nie zmieniła SWOICH przyzwyczajeń:) OK? Anka

Re: Jak wyglądają_posiłki_z_dwoma_kotami

user: Katarzyna_Bastet_Świderska

iwona napisał(a): > Gdyby Kwitka jadła jak poprzednio to by nie było problemu bo jadły w tym > samym czasie a tak? Nie wiem również dlaczego znudziły jej się serduszka > wołowinka.... Moze masz ten typ kota, ktory nie lub jednostajnego jedzenia... Moja tak maja. Jesli w misce po raz trzeci pod rzad lezy to samo (nie wazne jak smaczne) to zaczyna gryzc w zęby, bedzie jedzone niechetnie, porcjami, w ostatecznosci zakopane. > Może mieszać jej z tuńczykiem? Zmiany, zmiany, zmiany. Co najmniej trzy gatunki jedzonka, na kazdy posilek inny. Np. suche - indyk - zmielone serduszka z warzywami i dodatkami, albo suche - wolowina - zmielony gotowany kurczak z warzywami i dodatkami. A co do jedzenia, to niestety - trzeba pilnowac, ja nad swoimi stoje i patrze zeby sobie nie podjadaly. Miski maja po przeciwnych stronach kuchni. Pochwale sie, bo dzis Holmes wyplul mi na stol mlecznego trzonowca, a po obejrzeniu zebow widze, ze jest tez bez kla. Maly mezczyna mi rosnie :). -- pa! Bastet_Milo "See you in space http://bastet-milo.blog.pl cowboy..." gg:408044 Cowboy Bebop

Re: Jak wyglądają_posiłki_z_dwoma_kotami

user: Katarzyna_Bastet_Świderska

iwona napisał(a): > Gdyby Kwitka jadła jak poprzednio to by nie było problemu bo jadły w tym > samym czasie a tak? Nie wiem również dlaczego znudziły jej się serduszka > wołowinka.... Moze masz ten typ kota, ktory nie lub jednostajnego jedzenia... Moje tak maja. Jesli w misce po raz trzeci pod rzad lezy to samo (nie wazne jak smaczne) to zaczyna gryzc w zęby, bedzie jedzone niechetnie, porcjami, w ostatecznosci zakopane. > Może mieszać jej z tuńczykiem? Zmiany, zmiany, zmiany. Co najmniej trzy gatunki jedzonka, na kazdy posilek inny. Np. suche - indyk - zmielone serduszka z warzywami i dodatkami, albo suche - wolowina - zmielony gotowany kurczak z warzywami i dodatkami. A co do jedzenia, to niestety - trzeba pilnowac, ja nad swoimi stoje i patrze zeby sobie nie podjadaly. Miski maja po przeciwnych stronach kuchni. Pochwale sie, bo dzis Holmes wyplul mi na stol mlecznego trzonowca, a po obejrzeniu zebow widze, ze jest tez bez kla. Maly mezczyna mi rosnie :). -- pa! Bastet_Milo "See you in space http://bastet-milo.blog.pl cowboy..." gg:408044 Cowboy Bebop

Re: Jak wyglądają_posiłki_z_dwoma_kotami

user: Katarzyna_Bastet_Świderska

miranka napisał(a): > >>Daję mu tez czasami tzw "pałki", znaczy się dolną część kurzej nogi w >>całości, tylko obraną ze skóry, > > > Z kością??? Ja tez daje takie "palki". Z koscia. Kocica obryzie i niezle nadgryzie kosc (ona sobie z koscmi kurczakowimi bardzo ladnie radzi), a kocur kosc zostawi, bo jest maly :). -- pa! Bastet_Milo "See you in space http://bastet-milo.blog.pl cowboy..." gg:408044 Cowboy Bebop

Re: Jak wyglądają posiłki z dwoma kotami

user: "gorobl"

Użytkownik "Sowa" napisał w wiadomości news:dq7nnj$8gj$1@inews.gazeta.pl... > Ale to są surowe kości, nie wolno dawać zwierzakom gotowanych kurzych > kości. > > > A dlaczego surowe można a gotowane nie ??? Niedoinformowana Małgorzata + 3 ogony

Re: Jak wyglądają_posiłki_z_dwoma_kotami

user: Katarzyna Kulpa

Sowa wrote: > Można chyba tę informację znaleźć na stronach poświęconych BARF - > systemowi jak najbardziej naturalnego odżywiania psów. czy jest taki system odnosnie kotow? kiedys szukalam, ale nie znalazlam... -- kasica

Re: Jak wyglądają posiłki z dwoma kotami

user: "gorobl"

Użytkownik "Sowa" napisał w wiadomości news:dq87bq$e$1@inews.gazeta.pl... > > Użytkownik "gorobl" napisał w wiadomości > news:dq8252$dvp$1@atlantis.news.tpi.pl... > >> A dlaczego surowe można a gotowane nie ??? > > Bo coś się robi podczas gotowania, że one się podczas gryzienia przez > zwierzę zaczynają rozpadać na bardzo ostre i długie kawałki, takie > drzazgi, które mogą pokaleczyć jelita a nawet utknąć w nich. > A surowe tak nie mają, zwierze je miażdży na drobne, nie tak ostre i > długie kawałki. > Smażone tez tak działają?? Pozdrawiam Małgorzata + 3 ogony

Re: Jak wyglądają_posiłki_z_dwoma_kotami

user: Katarzyna_Bastet_Świderska

iwona napisał(a): > Po przeczytaniu całego wątku to masz rację .Moja kocica na poprostu > francuskie podniebienie. Etam zaraz francuskie. Kot jak czlowiek, nie moze przez tydzien jest samego makaronu z sosem pomidorowym (chociaz ja na diecie fryktowej miesiac wytrzymalam:), a potem bez frytek pol roku). Po prostu kocica lubi urozmaicone menu. -- pa! Bastet_Milo "See you in space http://bastet-milo.blog.pl cowboy..." gg:408044 Cowboy Bebop